- wstań z mega humorem, mimo mega nie wyspania.
- spóźnij się do szkoły, doładuj kartę miejską i nie dostań skalepela nr 11 w biednej aptece.
- biegnij na busa, który warczy, charczy i chuj wie co jeszcze mu dolega, AVE ZTM!
- dojedź do szkoły, wciąż z dobrym humorem.
- napisz sprawdzian z zastosowań, mimo wszystko nie najgorzej.
- ciągle miej dobry humor przez resztę dnia.
- spierdol sobie humor przez zakompleksionego grubasa od 'przysposobienia obronnego', który jest zakompleksioną kupą tłuszczu i bezmyślnej masy.
- wyrwij na wcześniejszego busa żeby nie sterczeć w korkach i nie jechać z bandą debili.
- zdąż na busa, przepuść przez swoją głowę myśl ze może nie wszystko bd spierdolonego do końca dnia.
- UTKNIJ W PIERDOLONYM KORKU! Z BANDĄ DEBILI, PATOLOGII I DAŁNÓW!
- wymień spojrzenie z paroma 'normalnymi' gośćmi pojazdu jebanego zarządu transportu miejskiego i uświadom sobie, że reszta dnia mija się z ideałem.
- dojedź nijako tako do domu.
- spędź resztę dnia na jedzeniu i nic nie robieniu.
bez większego pomysłu aby coś napisać wyszczególniłem parę punktów z dnia dzisiejszego,
które miały jako tako mniejsze/większe znaczenie.
jeszcze tylko piątek do godziny 13:50 i weekend :)
ale narzekasz Kubuś :>
OdpowiedzUsuń