Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 25 grudnia 2011

grudzien VI

   Rok 2011...
 Właśnie, chcąc ocenić chylący się ku końcowi rok '11 potrzeba wziąć + i - z ostatnich 12 miesięcy. Chce mi się? -nie. Z każdego żałowanego zagrania, błędu czy z każdej porażki zawsze wyniesiesz naukę na przyszłość. Czyli czy za każdym razem, nie ważne co jak się skończy jest dobrze? No tak i no nie. Patrząc co zmienić czy czego nie robić a myśląc o tym co mogło być i trwać? Zatem nawiązując do rokminy z Sebastianem na stacji zaczynając 'pasterke '11' wcale nie powinniśmy zapijać i zapomnieć tego roku. Naturalnie z pewnej perspektywy. Ile nas nauczyły nasze, czyjeś, błędy, porażki lub zwycięstwa. Działając z głową i rozwagą można przeżyć kolejne 12 miesięcy dużo lepiej, wziąć poprawkę na podejście do życia i ludzi, nie przejmować się głupotami tylko dążyć do celu, twardo, burząc murzy i niszcząc przeciwników bez litości ku szczęściu swojemu i swoich bliskich. 
  Wymagać więcej i więcej od siebie, nawet pomimo przekraczania i tak zawyżonych norm, jednocześnie nie zartracając się w tym. Parę większych planów i większych ambicji by dosięgnąć szczytu możliwości od tak.
Ile z tego dojdzie do skutku? - o tym nie czas myśleć, lecz zachwycać się jak wygramy. 
 


siema i szczęśliwego ;3

czwartek, 22 grudnia 2011

grudzień V

 Niema to jak zacząć dzień o 16 i stwierdzić, że nic się nie robi <ok>. Przed świąteczna zamuła ogarnia co raz to większą liczbę ludzi, nie poradzisz. Byle przetrzymać śmieszną atmosferę śmiesznego święta a będzie dobrze. 
 Jeszcze parę imprez, jeszcze parę chorych akcji włącznie z 'sylwestrem' i urodzinami a od nowego roku 100% ogarnięcia. Trzeba ogarnąć własne życie. Zacząć ciężej trenować żeby się dobrze przygotować i powalczyć, do wakacji zero luzu ; ) 

 Przedziwnie panujący dobry humor udziela się o dziwo i mi.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

grudzień IV

nie skrytykuje całego świata, dla odmiany mam dobry humor
nie zabije was wszystkich, uśmiechnę się do was
nie dobije, pomogę.


Tak, nie narzekam (choć poniedziałek bez treningu to nie poniedziałek ale siła rzeczy...) na wszystko do okoła.
Czasem inne podejście niż nienawiść pomaga w relacjach z innymi, ALE TYLKO CZASEM - co za dużo to nie zdrowo. Nie porzygajmy się tą sztuczną uprzejmością i szacunkiem, którego niema. Potęgę jednostki buduje się na słabości podporządkowanej persony nie zdolnej to samoistnienia, tak więc wykorzystujemy słabszych względem siebie samego. No i co?! (...)

Czekam na wolne żeby się kulturalnie poopierdal*ć, potrenować w spokoju i na prawdę miło spędzić czas.
Bez większego przekazu, siema.

piątek, 16 grudnia 2011

grudzień III

100% serca,  zaangażowania, mocy, ambicji, chęci i miłości 
a nie chodzi o kobietę, czy rzecz materialną.


świecie pierdol się, sport jest piękny ;)

środa, 7 grudnia 2011

grudzień-wstawka.

przychodzisz, siadasz i znów pojmujesz, 
że za dużo chciałeś i w za wiele wierzyłeś.
zidiociałeś na chwile i odczujesz skutki 
na dłuższy czas, tylko po to by po czasie powtórzyć 
to samo.

wtorek, 6 grudnia 2011

grudzień II

słabe i nic nie warte,
biedne i ubogie,
bezmyślne i głupie,
niechciane i nie lubiane,
dążące do bezmyślnego 
nażarcia się głupot,
bez własnego zdania,
wytykające lepszych,
kierujące się stereotypem,
wegetujące na propagandzie ...

!CHORE SPOŁECZEŃSTWO!





miło jest wrócić do prawdziwej miłości do rzeczy nie materialnej,
miłości, która cię nie odrzuci i źle nie potraktuje,
będzie czekać aż wstaniesz po porażce i wrócisz do dawnych sił.
będzie cię wspierać gdy wszystko stanie ma przekór tobie,
nigdy cię nie opuści w potrzebie a zawsze będzie w tobie trwać.

tak, wróciłem do treningów. bezkontuzyjnie jak i bezkondycyjnie ;/
upłynie masa czasu, aż odzyskam formę.
nastaje ciężki czas wyrzeczeń oraz decyzji.
Pora wrócić do życia :)

czwartek, 1 grudnia 2011

grudzień I

  •  wstań z mega humorem, mimo mega nie wyspania.
  • spóźnij się do szkoły, doładuj kartę miejską i nie dostań skalepela nr 11 w biednej aptece.
  • biegnij na busa, który warczy, charczy i chuj wie co jeszcze mu dolega, AVE ZTM!
  • dojedź do szkoły, wciąż z dobrym humorem.
  • napisz sprawdzian z zastosowań, mimo wszystko nie najgorzej.
  • ciągle miej dobry humor przez resztę dnia.
  • spierdol sobie humor przez zakompleksionego grubasa od 'przysposobienia obronnego', który jest zakompleksioną kupą tłuszczu i bezmyślnej masy.
  • wyrwij na wcześniejszego busa żeby nie sterczeć w korkach i nie jechać z bandą debili.
  • zdąż na busa, przepuść przez swoją głowę myśl ze może nie wszystko bd spierdolonego do końca dnia.
  • UTKNIJ W PIERDOLONYM KORKU! Z BANDĄ DEBILI, PATOLOGII I DAŁNÓW!
  • wymień spojrzenie z paroma 'normalnymi' gośćmi pojazdu jebanego zarządu transportu miejskiego i uświadom sobie, że reszta dnia mija się z ideałem.
  • dojedź nijako tako do domu.
  • spędź resztę dnia na jedzeniu i nic nie robieniu.



bez większego pomysłu aby coś napisać wyszczególniłem parę punktów z dnia dzisiejszego,
które miały jako tako mniejsze/większe znaczenie.
jeszcze tylko piątek do godziny 13:50 i weekend :)

środa, 30 listopada 2011

listopad I

W świecie głupoty, debilizmu i kretynizmu, ludzkiej niekompetencji oraz braku 
wszelkiej odpowiedzialności za złe decyzje przyszło nam żyć, czy tego chcemy czy nie.
W świecie, jakże szerokiej 'tolerancji' szarej masy a wyklinania ludzi chcących osiągać 
jak najwięcej, rozwijać swoje umiejętności i zainteresowania niema miejsca na oryginalność.
Postrzeganie prostolinijnej szczerości pomylono z mianem chamstwa i prostactwa, chęć zrozumienia 
za głupotę, potrzebę za słabość. Intelektualni impotenci ograniczeni do własnego 'ja' i 'moje' psujący młode pokolenie, wytrzewiające nasze chęci do życia , zwani inteligencją. Inteligencją z papieru bo nie z wiedzy i doświadczenia. 
I jak w takim świecie funkcjonując według własnego 'ja' i 'moje' lecz mając na względzie swoich bliskich i ludzi na których nam zależy nie być uważanym za skurwiela?!
Wychodząc na przeciw głupocie, co jest równoznaczne z większością, stajesz się odmieńcem.
Tym, który jest zły, przed którym ostrzegają masy.
I nie musisz być mordercą, terrorystą czy złodziejem, skorumpowanym politykiem czy recydywistą, wystarczy, że jesteś sobą a to już tworzy cię gorszym od nich w świetle 'inteligencji'.
Jesteś Złem.